Na zdrowie - z naturą do zdrowia

niedziela, 13 marca 2016

Lawenda lekarska - pachnące zdrowie

Lawenda lekarska



Lawenda lekarska jet znaną od wieków rośliną leczniczą, uprawianą w krajach europejskich.
Pochodzi z rejonu Morzą Śródziemnomorskiego.
Uprawiana w ogrodach jako roślina ozdobna. Surowcem leczniczym pozyskiwanym z lawendy lekarskiej są jej kwiatostany.

lavender


Kwiat lawendy lekarskiej zawiera olejek eteryczny, a w nim linalol i geraniol, kwasy organiczne (izowalerianowy, propionowy, kapronowy, masłowy), fitosterol, garbniki kumarynę i sole mineralne.

Właściwości lecznicze lawendy znane są od  średniowiecza.

Właściwości lecznicze lawendy lekarskiej

Kwiaty lawendy posiadają właściwości antyseptyczne i bakteriobójcze, działają znieczulająco, antyreumatycznie, hamują nadmierny rozwój flory bakteryjnej, działają moczopędnie, wiatropędnie, napotnie oraz żółciotwórczo, przeciwdziałają wzdęciom, bólom brzucha, sprzyjają wydzielaniu soków trawiennych, wzmagają ruchy perystaltyczne jelit, uspokajają pracę serca i podnoszą jego odporność.

Olejek lawendowy, uzyskiwany z kwiatostanu, wywiera takie samo działanie jak kwiaty, jednak znacznie silniejsze. Podany doustnie działa silnie na układ pokarmowy.

Lawenda użyta zewnętrznie działa antyseptycznie, przeciwbólowo, odkażająco, gojąco, pasożytobójczo, owadobójczo.



Wskazania lecznicze

Wewnętrznie - na astmę, bezsenność, biegunkę, choroby infekcyjne, depresję, dolegliwości dróg oddechowych, gruźlicę, grypę, napadowy kaszel, migreny, nadciśnienie, nadmierną pobudliwość, pasożyty jelitowe, reumatyzm, bolesne miesiączkowanie, zapalenie oskrzeli, zawroty głowy, zwiotczenie żołądka, wzdęcia jelitowe, zapalenie pęcherza moczowego, pobudzenie nerwowe.

Zewnętrznie - na różnego rodzaju rany, oparzenia, trądzik młodzieńczy, ukąszenia owadów, wszawicę, świerzb, łysienie, przeciw przewlekłym bólom mięśniowym i stawowym, zapalenie korzonków nerwowych.

Przeciwskazania

Nie należy stosować olejku lawendowego w ostrych i podostrych zapaleniach żołądka, jelit i wyrostka robaczkowego, chorobie wrzodowej, w krwawieniach w przewodzie pokarmowym, poważnych schorzeniach wątroby i nerek.

Sposób użycia

Napar sporządzamy z z jednej łyżeczki kwiatów na szklankę wrzątku. Parzyć ok 10 minut. Spożywać dwie szklanki dziennie pomiędzy posiłkami. Działa wiatropędnie i uspokajająco oraz przy nieżytach i zaburzeniach dróg trawiennych, mdłościach, nerwicowych dolegliwościach serca.

Pięć kropli na cukrze poprawia apetyt i trawienie.

Lawenda wzbudza rodzaj fal mózgowych występujących w trakcie relaksacji, toteż można dodać olejku lawendowego do kominka do aromaterapii lub kilka kropli do miseczki z parującą wodą i wdychać parę. Olejek lawendowy lub garść kwiatów lawendy można dodać do kąpieli.

Olejek lawendowy często jest składnikiem olejków do masażu. Eteryczne olejki lawendy są łatwo wchłaniane przez skórę, co przy ich uspokajającym działaniu pozwala się zrelaksować.

Przy bólach głowy wmasowywać odrobinę olejku lawendowego w skronie.

Taniny zawarte w lawendzie niszczą bakterie i chronią niewielkie skaleczenia i zadrapania przed infekcją. Zanurz gazę w naparze z lawendy i przykładaj na ranę. To działanie sprawdzi się także przy uciążliwym swędzeniu i ukąszeniach owadów.

Olejek lawendowy ma właściwości przeciwbólowe - kilka kropli olejku wymieszaj np. z łyżką oliwy z oliwek i wcieraj w bolące miejsce.


niedziela, 13 grudnia 2015

Ten jeden sposób na odporność organizmu


"Dobry" czas na przeziębienie.
Grudzień.
Okres zimowy, ale jakże odmienny od tego, do którego przyzwyczaiła nas natura.
Mróz, śnieg, to teraz częściej wspomnienie, niż rzeczywistość.
Częściej jednak temperatura plusowa, chociaż bliska zeru, deszcz, czasami śnieg z deszczem.
Jednym słowem idealne warunki na złapanie przeziębienia.
Ale... żeby ustrzec się przeziębienia, a jeśli już je mamy, szybciej się go pozbyć, polecam wspaniałą (pod względem właściwości) miksturę.
Całkowicie naturalną.
Od tygodnia sam ją zażywam.

Składniki potrzebne do sporządzenia mikstury.

O zaletach poszczególnych składników nie będę opisywał w tym miejscu.
O większość z nich pisałem na blogu (ich nazwy są podlinkowane - kliknij poczytaj).

Przygotowanie miktury




Czosnek i cebulę drobno siekamy, trzemy imbir i chrzan. Dodajemy do octu wraz z kurkumą i chilli.
Wszystko dokładnie mieszamy, słoik przykrywamy gazą.
Odstawiamy w suche, zacienione miejsce. Codziennie mieszamy.
Po dwóch tygodniach przecedzamy - mikstura nie musi być (nie będzie) klarowna.





Sposób zażywania

Jedna mała łyżeczka dziennie.
Dorośli i dzieci - chociaż z dziećmi może być trudniej ze względu na "wspaniały" zapach i smak tej mikstury.

Polecam.








Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, proszę okaż to kliknięciem w LUBIĘ TO.





niedziela, 26 lipca 2015

Melisa lekarska - właściwości lecznicze i zastosowanie.



Melissa officinalis


Melisa lekarska - jej lecznicze właściwości i zastosowanie.



Melisa znana znana już w starożytności, stosowana przez Arabów, Greków i Rzymian jako lek na nerwy i depresję, użądlenia owadów i zwierząt, jak również przy bólach głowy, czy zaćmie ocznej.

Łatwo uprawna, także jako zioło doniczkowe.

Melisa zawiera olejki eteryczne (geraniol, linalol, cyrtonelol), garbniki, sole mineralne, kwasy organiczne (kawowy, ursolowy, chlorogenowy, oleanolowy), gorycze, żywice, cukry, witaminę C i karoten.

Działanie melisy

Melisa ma działanie przeciwskurczowe, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwfermentacyjne, przeciwbólowo, wiatropędne, przeciwwymiotne.

Działa uspokajająco w niektórych postaciach astmy, w neurastenii, nierwicach serca.
Poprawia trawienie, pobudza apetyt, jest wskazana w chorobach żołądka.

Melisa działa wzmacniająco na mózg, serce, macicę, układ trawienny. Działa przeciwskurczowo i rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit, zmniejsza napięcie mięśni jelita grubego.

Melisa wzmacnia pamięć, jest środkiem pobudzającym fizycznie i umysłowo.

Zmniejsza nadpobudliwość płciową.

Działanie melisy jest powolne, dlatego do osiągnięcia zamierzonych efektów należy stosować ją przez dłuższy czas.


Zastosowanie melisy

Na użytek wewnętrzny, melisę stosuje się przy nerwobólach twarzy, zębów, głowy, astmie, niedokrwistości, nadmiernym biciu serca (miałem to, wywołane długotrwałym stresem [praca] i w moim przypadku zadziałało), epilepsji, napadach nerwowych, pobudliwości, chorobach żołądka, omdleniach, zawrotach głowy, w szumach usznych, anemii, bolesnej menstruacji, niestrawnościach, zanikach pamięci, depresji, skurczach, bezsenności, uczuciach niepokoju (!), stanach zapalnych dróg żółciowych i trzustki, kolce jelitowej, skąpych miesiączkach, zapaleniach jajników, przy wyczerpaniu pracą umysłową, wymiotach, przy biegunkach bakteryjnych, przy słabym wydzielaniu soków żołądkowych, wzdęciach i małym apetycie.

Zewnętrznie melisę stosuje się do wcierań i okładów przy bólach reumatycznych.
Okłady na rany ze zmiażdżonych liści melisy działają przeciwbólowo, lecząco, kojąco i chodząco.
Olejek z melisy stosuje się do wcierania przy migrenie.
Na ukąszenia owadów przykłada się sok ze świeżej melisy.



Melisa w kuchni

Melisę można pić zamiast herbaty, ale też wchodzi w skład herbaty chińskiej i cejlońskiej.
Jako przyprawa najlepsze są świeże liście melisy. Dodaje się je do sałatek i twarogu lub do potraw już ugotowanych, tuż przed ich podaniem, np. do ryżu, jaj, zimnych pieczeni, sosów ziołowych, grzybów, marynowanych śledzi i innych ryb, do kwaszenia ogórków, do napojów owocowych, likierów, do aromatyzowania octów.

Melisa w higienie i kosmetyce

Ziele melisy lub olejek działają uspokajająco i orzeźwiająco w kąpielach ziołowych.
Melisa dodawana do maseczek ziołowych nadaje się dla łatwo przetłuszczającej się cery.

Przepisy z zastosowaniem melisy

Najprostsze zastosowanie - herbata z melisy.
Osobiście piję ją codziennie rano, zaraz po przebudzeniu. Zastąpiła mi poranną kawę. Jeśli macie stresującą pracę warto dzień zacząć od herbaty z melisy. Druga herbata z melisy na godzinę przed snem.

Wino melisowe. 25 gram liści melisy zalać 1 litrem białego wina gronowego. Macerować 2-3 dni, przecedzić. Pić 2 łyżki 3 razy dziennie jako środek uspokajający i przeciwskurczowy.

Mieszanka o działaniu uspokajającym i nasennym. Po 25 gram liści melisy i kwiatów rumianku, po 15 gram ziela dziurawca i ziela bożego drzewka oraz 10 gram szyszek chmielu i liści mięty. Pół łyżki ziół zalać szklanką wrzątku i parzyć pod przykryciem 15 minut. Przecedzić, wypić całość na 2 godziny przed snem.

Mieszanka o działaniu przeciwnerwicowym. Po 26 gram melisy i ziela krwawnika oraz po 10 gram liści pokrzywy, kwiatów nagietka, rozdrobnionego korzenia arcydzięgla i korzenia kozłka oraz rozgniecionych owoców kopry włoskiego. 1 1/2 łyżki zalać w termosie 2 szklankami wrzątku. Odstawić na godzinę. Popijać po pół szklanki 3 razy dziennie po posiłkach. 







Jeśli uznasz, że warto, proszę kliknij LUBIĘ TO. :)

sobota, 25 kwietnia 2015

Superżywność Jedzenie i medycyna przyszłości David Wolfe - recenzja książki

Mam nieskrywaną przyjemność zrecenzowania książki Davida Wolfe`a - Superżywność. Jedzenie i medycyna przyszłości.



Piszę "przyjemność", chociaż biorąc do ręki tę książkę nie spodziewałem się po niej większych rewelacji, jednak czytając ostatnie strony, a nawet już dużo wcześniej, byłem przekonany o jej wartości, którą nie tyle może, co daje, czytającemu.

Oczywiście nie każdy doceni zawartą w niej wiedzę, bo też nie dla każdego książka ta jest przeznaczona, chociaż myślę, że każdy powinien ją przeczytać.

David Wolfe - już uznany w świecie, a na pewno w Stanach Zjednoczonych, autorytet w dziedzinie żywienia.
Wszechstronnie wykształcony, profesor w dziedzinie dotyczącej żywienia z wykorzystaniem produktów surowych.
Prekursor wprowadzania do powszechnego obiegu takich produktów jak surowe organiczne ziarna kakaowca, jagody goji, jagody inkaskie, masło kakaowe, ekstrakt z maki, olej kokosowy tłoczony na zimno oraz inne.
Mówca, wykładowca, doradca, trener.
Autor kilku książek o tematyce zdrowotnej (niestety, nie przetłumaczonych na nasz język).
Założyciel fundacji Fruit Tree Planting Foundation, której celem jest zasadzenie 18 miliardów drzew owocowych.

Książka.
Z zewnątrz taka zielono-czarno-biała cegiełka. Prawie 400 stron.

Po niezbyt długim wstępie, zaczyna się to, co w książce najważniejsze.
Opis 10 najlepszych rodzajów superżywności, a więc:
  • jagód goij 
  • kakaowca 
  • maki
  • produktów pszczelich - miodu, pierzgi, mleczka pszczelego, propolisu
  • spiruliny 
  • niebieskozielonych alg AFA 
  • fitoplanktonu morskiego
  • aloesu 
  • siemienia konopnego (a tak! konopie są bardzo zdrowe) 
  • orzechów kokosowych 
poczynając od rysu historycznego, poprzez właściwości, skład, korzyści, zastosowanie, kończąc każdy rozdział  przepisami z zastosowaniem tych produktów.

Listę superżywności autor uzupełnia jeszcze kilkoma, wartymi uwagi, produktami takimi jak:
  • acai
  • chlorella 
  • jagody camu camu
  • jagody inkaskie
  • bulwa yaconu
  • listownicowce 
  • noni
Może nie o wszystkich tych produktach słyszałem, ale już w trakcie czytania książki byłem świadom, że moja wiedza na temat opisywanych, już mi znanych produktów, była czasami nawet więcej niż skromna.

Czy wiesz, że:
  • pierzga (pyłek pszczeli) korzystnie wpływa na wzrost siły, wytrzymałości, energii, zwinności - spożywana regularnie potrafi zwiększyć o 40-50 % poziom siły mięśni
  • spirulina zawiera największe (pod względem wagi) stężenie białka spośród wszystkich znanych jadalnych produktów - w zależności od odmiany wynosi ono 65-71 %
  • ze względu na swoją wartość (w tym leczniczą) nasiona kakaowca były środkiem płatniczym Azteków
  • niebieskozielone algi AFA zawierają nadzwyczaj duże stężenie niebieskiego pigmentu o nazwie fikocyjanina, który efektywnie wspiera pracę układu odpornościowego poprzez pobudzanie produkcji komórek macierzystych w szpiku kostnym
  • morski fitoplankton zawiera niepowtarzalną kombinację składników odżywczych, w tym niezbędnych kwasów tłuszczowych omega-3, nukleotydów, DNA, RNA, bialka, chlorofilu, witamin, minerałów, pierwiastków i polisacharydów
  • żel z surowego aloesu zawiera witaminy A, C i E, pierwiastki: siarkę, wapń, magnez, cynk, selen i chrom, a także przeciwutleniacze, błonnik, aminokwasy, sterole ligninę i polisacharydy - zawarte w aloesie polisacharydy w szczególny sposób nawilżają stawy, mózg, układ nerwowy i skórę
  • chlorella wspiera optymalne funkcjonowanie i oczyszczanie wątroby - przyjęcie 4-6 gramów chlorelli przed spożyciem nawet dużej ilości alkoholu zapobiega kacowi :)


Nie opiszę wszystkich faktów potwierdzających mega-właściwości tych produktów, nie mniej jednak, pod wpływem nowo poznawanej wiedzy, już w trakcie czytania książki przeszukiwałem Internet w poszukiwaniu ich na rynku polskim.

Faktem jest, że nie są one najtańsze, ale niezaprzeczalnym również faktem jest ich wspaniałe działanie na ludzki (i nie tylko) organizm, pozwalające na odzyskanie i poprawę zdrowia, uniknięcie wielu chorób, zwiększenie energii i sprawności, wzmocnienie organizmu.
I fakt ten powinien przekonać każdego do zwrócenia swojej uwagi w stronę tej superżywności, tym bardziej, że informacje zawarte w tej książce o prozdrowotnych właściwościach tych produktów, poparte są, przywołanymi na kilkudziesięciu stronach, badaniami naukowymi.

Cena książki z okładki to 59,90zł.
Książkę tę można jednak kupić dużo taniej, chociażby w księgarni internetowej CzaryMary, w której sam zaopatruję się w książki w tematyce bliskiej moim zainteresowaniom.

Czy warto mieć tę książkę w swojej bibliotece?

Zdecydowanie TAK!





poniedziałek, 23 marca 2015

Tymianek - wartościowe ziele i naturalny antybiotyk

Tymianek pospolity, wieloletnia krzewina, jest rośliną aromatyczną, stosowaną w lecznictwie ludowym od najdawniejszych czasów. W Egipcie używano go do balsamowania zwłok. W Grecji i Rzymie służył głównie do celów obrzędowych, stanowiąc symbol odwagi i siły.





Ziele tymianku zawiera olejek lotny, a w nim tymol, karwakrol, linalol, terpinen, geraniol, cyneol, garbniki, flawonoidy, gorycze, kwasy fenolowe (rozmarynowy, kawowy, syryngowy, ferulowy, salicylowy, protokatechowy), trójterpeny (kwas urolowy, oleanolowy), witaminę B1 oraz sole mineralne (wapnia, krzemu, potasu).

W ziołolecznictwie używany jest w schorzeniach przewodu pokarmowego, infekcjach i pasożytach jelitowych, nadfermentacji w przewodzie pokarmowym, wzdęciach, nieżytach górnych dróg oddechowych, kokluszu, dolegliwościach płucnych, grzybicy dróg oddechowych, astmie oskrzelowej, dolegliwościach przeziębieniowych (grypa, katar, angina, przy ogólnym osłabieniu fizycznym i psychicznym, niepokoju, lękach, bezsennościw chorobach dróg moczowych, szczególnie przy zakażeniach bakteryjnych, schorzeniach układu nerwowego.

Zewnętrznie zaś tymianek przy reumatyzmie, chorobach skóry, dolegliwościach jamy ustnej, zębów, dziąseł, migdałków, guzach, siniakach, opuchliźnie.

Tymianek jest środkiem pobudzającym organizm fizycznie, wpływa na krążenie krwi w naczyniach włosowatych, wzmacnia sprawność układu nerwowego, pobudza sprawność umysłową, pobudza apetyt, podwyższa ciśnienie krwi, działa moczopędnie, napotnie, wiatropędnie, przeciwrobaczo, wywołuje miesiączkowanie, oddziałuje dezynfekująco, znieczulająco, przeciwzakrzepowo, przeciwkaszlowo, przeciwbólowo, przeciwwzdęciowo.
Jest afrodyzjakiem.
Konserwuje żywność.

Zawarty w olejku tymiankowym tymol wykazuje 25 razy silniejszą aktywność antyseptyczną niż fenol czy krezol.
Olejek tymiankowy stanowi niezastąpiony lek zwalczający szczepy bakterii odpornych na działanie antybiotyków, niszczy wirusy wywołujące opryszczkę. Leczy afty w jamie ustnej.
Olejek tymiankowy wykorzystywany jest do inhalacji, płukania jamy ustnej i gardła.


Miód z olejkiem tymiankowym:
1 łyżka miodu
3 krople olejku tymniankowego

Składniki dokładnie wymieszać. Ssać jak najdłużej 4-5 razy w ciągu dnia. Doskonale się sprawdza w zapaleniu oskrzeli, trudnościach w oddychaniu, zaleganiu gęstej wydzieliny w oskrzelach i gardle, ropnym zapaleniu gardła, chrypce, zapaleniu krtani, drożdżycy jamy ustnej, gardła i przewodu pokarmowego.


Inhalacja z olejku tymiankowego:
10 kropli olejku
1 szklanka gorącej, prawie wrzącej wody


Na użytek wewnętrzny:
napar - 1 łyżkę tymianku zalać szklanką wrzątku, parzyć pod przykryciem 10 minut. Można osłodzić miodem (ale dopiero przy temperaturze poniżej 40 stopni C).


Do kąpieli stosować odwar z 200 g tymianku zalanego 5 litrami wody, gotując kilka minut pod przykryciem. Po przecedzeniu dodać do kąpieli o temperaturze 38 stopni C. Kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 15 minut. Taka kąpiel wpływa na organizm pobudzająco, wzmacniająco, przeciwbólowo. Należy pamiętać, że tymol w większej ilości może być trujący, dlatego nie można przekraczać zalecanej dawki.

Tymianek, a zwłaszcza olejek tymiankowy, nie jest polecany kobietom w ciąży, ani osobom z poważnymi dolegliwościami serca, czy gruczołu tarczycy.



Tymianek zainspirował mnie do swtorzenia mini bonsai






poniedziałek, 19 stycznia 2015

Rumianek - kwitnące zdrowie

Cudownie uspokajające zioło, wspomaga leczenie bezsenności, nerwowej niestrawności i stanów napięcia.

Scentless Chamomile - Matricaria maritima



Na co pomaga rumianek?

Rumianek posiada działanie przeciwzapalne, rozkurczowe, przeciwbakteryjne, regulujące trawienie, wiatropędnie, moczopędnie, przeciwalergicznie, uspokajające i przeciwbólowe.
Stosowany bywa wewnętrznie w dolegliwościach żołądkowych, wątrobowych, kobiecych i alergicznych, jak również zewnętrznie - do obmywania, okładów i kompresów - przy trudno gojących się ranach, oparzeniach słonecznych, ropniach, wrzodach.

Rumianek ma szczególnie szerokie zastosowanie jako doskonały środek dla małych dzieci oraz dorosłych. Napar rumiankowy likwiduje bóle brzucha - wzdęcia, zaparcia, nudności, dobrze wpływa na brak apetytu.
Wykazuje dobre właściwości przy dolegliwościach dróg żółciowych i trawiennych na tle nerwowym.
Inhalacje na bazie rumianku zalecane są przy zapaleniu zatok i katarze.

Matki karmiące piersią, których sutki są spękane i obolałe, mogą przemywać je zimnym naparem z rumianku.

Na zmęczone, bolące oczy - dwie torebki rumianku zaparzyć, wystudzić, przyłożyć na oczy na 10 minut.

Rumianek jest surowcem używany do produkcji mydeł, szamponów, kremów, płynów do twarzy, maseczek kosmetycznych i płynów kąpielowych.

Jako dodatek do kąpieli wpływa dezynfekująca i łagodząco na stany zapalne skóry. W tym celu należy 150g rumianku zalać 5 litrami wody, doprowadzić do wrzenia, po przecedzeniu dolać do kąpieli.

Moczenie nóg w naparze z rumianku z dodatkiem soli usuwa opuchliznę i zmęczenie stóp.

Napar z rumianku pospolitego, a szczególnie rzymskiego, przywraca włosom naturalną jasną barwę i zapobiega ich wypadaniu, przeciwdziała łupieżowi. Nadaje włosom połysk i elastyczność.




poniedziałek, 1 grudnia 2014

Kurkuma na zdrowie

Kurkuma jest głównym składnikiem przyprawy curry, namiętnie od tysięcy lat stosowanej w Chinach i Indiach, rozpowszechnionej obecnie na całym świecie.


Cúrcuma


Kurkuma, zwana też ostryżem długim, szafranem indyjskim, równie jako przyprawa, od tysięcy lat stosowana jest do leczenia różnych dolegliwości - zmniejsza stany zapalne, zwłaszcza w stawach barkowych, kolanowych i łokciowych, działa przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo i przeciwbólowo, zmniejsza stężenie cholesterolu i skłonność do zakrzepicy.
Goi rany, oczyszcza krew, łagodzi dolegliwości układu pokarmowego. Pobudza wydzielanie żółci, chroni wątrobę.

Kurkuma nałożona na skórę uśmierza ból i zmniejsza stan zapalny mięśni oraz stawów.

Kurkuma wykazuje działanie przeciwutleniające, porównywalne z tym, jakie wykazują witaminy C i E.

Kurkuma a rak?



Badania laboratoryjne wykazały, że kurkuma, a zwłaszcza jej składnik kurkumina, posiada właściwości przeciwnowotworowe, zwłaszcza przeciw rakowi okrężnicy, jamy ustnej, piersi, pęcherza, mózgu, trzustki, jajnika, wątroby.

Kurkumina może powstrzymać raka w jego najwcześniejszych stadiach, jeszcze zanim będzie wykrywalny, a także stłumić toczący się już proces chorobowy, jak również pobudzić własny układ przeciwutleniający organizmu.


Zalecana dzienna dawka kurkumy wynosi od 500 do 1000 mg.

Pod warunkiem stosowania jej w zalecanych dawkach, kurkuma jest w użyciu środkiem bezpiecznym. Nie powinny jej jednak w większych dawkach przyjmować osoby cierpiące na kamicę żółciową, gdyż kurkuma pobudza wydzielanie żółci, a kamienie mogą utrudniać jej przepływ.

Dla poprawy przyswajalności kurkuminy (nawet do 2000 razy o 2000%!) zaleca się spożywanie kurkumy z dodatkiem pieprzu czarnego, którego składnik piperyna poprawia biodostępność kurkuminy.





Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, proszę okaż to kliknięciem w LUBIĘ TO.

sobota, 2 sierpnia 2014

Ukryte Terapie - Czego ci nie powie lekarz






Czytuję Szamana.
To miesięcznik - Człowiek Zdrowie Natura, nie tylko o naturalnych metodach leczenia.

W jednym z numerów, wstępny artykuł był o książce Jerzego Zięby - Ukryte Terapie - Czego ci nie powie lekarz.

Zainteresował mnie.


A dzisiaj, pod wpływem impulsu, zamówiłem ją sobie.

Spodziewam się ciekawej, pouczającej lektury.

A na razie proponuję oglądnięcie tych filmów.

















Książkę można zamówić na stronie autora ukryteterapie.pl (to nie jest link partnerski).




niedziela, 20 lipca 2014

Omlet z cukinią





Co prawda, zastanawiając się, co dzisiaj zjeść na śniadaniem, myślałem o plackach z cukinii, ale wyszło inaczej.

Chciałem uprościć sobie robotę i oto omlet z cukinią.



Bo cukinia musiała być (o jej właściwościach pisałem TUTAJ).

Świeżo zerwana w ogrodzie (teściowej).
Taka całkiem inaczej smakuje, a i też ma w sobie więcej dobrego, niż ta z marketów.
No, ale nie każdy ma tak dobrze, jak ja. :)
(Tu podziękowania teściowej)

Czego użyłem, oprócz cukinii?
3 jajka
2 łyżki płatków owsianych
płaska łyżka otrąb pszennych
dwie zielone ostre papryczki
sól himalajska
ostre przyprawy
18 ziół Ojca Mateusza

Robiąc sobie rano kawę zbożową z goździkami, cynamonem i imbirem, chociaż w takie upały można i na zimno z bananami i kakao , zalałem gorącą wodą płatki i otręby. Co najmniej godzinę przed kolejnymi czynnościami, by wchłonęły wodę.
Cukinię pokroiłem w paski (można zetrzeć na grubych oczkach tarką, ale akurat nie mogłem jej znaleźć - kto robił porządki w kuchni?), posiekałem papryczki.
Wbiłem jajka do miski, roztrzepałem, dodałem płatki z otrębami, cukinię, doprawiłem.
Wszystko wymieszałem.

Gorąca patelnia.
Po obsmażeniu jednej strony, omlet przełożyć na drugą.

Efekt na zdjęciu.
W gębie jeszcze lepszy.

Sytemu lepiej się pisze. :)




niedziela, 13 lipca 2014

e-Food - czy wiesz co jesz




Jakże często kupujemy coś do jedzenia nie zwracając uwagi na to, co wchodzi w skład danego produktu.

Owszem, zauważamy jakieś E-coś tam, konserwanty, dodatki itp., ale przecież i tak nie wiemy, co te symbole oznaczają, albo co to właściwie są te barwniki, emulgatory, polepszacze.

Jeść przecież musimy,
Co więcej, wszyscy to jedzą i żyją.

No tak.

Wystarczy jednak odrobina zainteresowania, a wszechwiedzący Internet na wszystko da nam odpowiedź.

Ale jak sprawdzać w sklepie te wszystkie rzeczy?
Wstukiwać w google każde hasło.
To zajmie zbyt dużo czasu.

Jest jednak na to sposób. Nie jedyny, pewnie jeden z kilku, jeśli nie wielu.



e-food

e-food to mobilny pomocnik przy zakupach.
Dzięki temu programowi szybko dowiesz się czym są dodatki do produktów spożywczych, jaki jest ich wpływ na zdrowie.

Program zawiera bazę e-dodatków wraz z wyszukiwarką, opisem ich działania i potencjalnej szkodliwości na nasze zdrowie.



Wszystkie dodatki, wedle twórców programu, ocenione zostały na podstawie naukowych badań, w pięciostopniowej skali:
1. pożyteczny - jedz na zdrowie
2. raczej obojętny - ok, możesz to zjeść ale nie szarżuj
3. podejrzany - uważaj, to może mieć różne skutki dla Twojego zdrowia
4. szkodliwy - lepiej tego nie jedz!
5. mocno szkodliwy - odstaw ten produkt i zapomnij o nim raz na zawsze!



Program zawiera także słownik pojęć związanych z przemysłem spożywczym, czyli możemy dowiedzieć się co to są barwniki, dodatki aromatyczne, emulgatory, gazy do pakowania, gazy nośne, konserwanty, nośniki, polepszacze, przeciwutleniacze, regulatory kwasowości, sekwestranty, zagęstniki, stabilizatory i różnego rodzaju substancje m.in. powlekające, przeciwzbrylające, słodzące, spulchniające, wypełniające.

e-food wyposażony jest w czytnik kodów kreskowych, co pozwala błyskawicznie dowiedzieć się wszystkiego na temat danego produktu (pod warunkiem, że produkt ten znajduje się w bazie produktów).
Do tej pory baza zawiera ok. 10000 produktów.
Jeśli w bazie nie znajdziemy danego produktu, po odczytaniu kodu paskowego możemy przesłać do twórców programu nazwę produktu wraz ze zdjęciem jego składników.
Produkt zostanie wpisany do bazy i opisany.

Aplikację e-food można pobrać bezpłatnie z platform App Store i Google Play.

Dzięki temu programowi znacząco wzrasta świadomość przy dokonywaniu zakupów.

Producenci żywności widzą w tym programie dla siebie zagrożenie.
Polska Federacja Producentów Żywności już próbuje usunąć tę aplikację. 
Można o tym przeczytać w wywiadzie z Marcinem Dybickim z e-food.







Jeśli uznasz ten wpis za pożyteczny, proszę kliknij w LUBIĘ TO. Dzięki. :)

niedziela, 22 czerwca 2014

Pomidory - zdrowie na talerzu






Czy jest ktoś, kto nie lubi pomidorów?
Jeśli tak, to dużo traci.

I nie mam tu na myśli smaku.
A zwłaszcza smaku tych z własnej uprawy, bo jeśli jada tylko te z marketów - rozumiem.
Te smaku nie mają.



Mniejsza o smak.

W pomidorach znajdziemy (no dobra, nie znajdziemy no bo jak? musimy uwierzyć) witaminy A, B1, B2, C, PP oraz trochę D, E i K.
Poza tym pomidory zawierają sód, potas, wapń, żelazo, miedź, fosfor, chlor, nikiel, kobalt, magnez i mangan.

Pomidory są powszechnie używanie w dietach przeciwko otyłości, cukrzycy, dnie, chorobach nerek, nadciśnieniu, obrzękom, przeciwdziałają zaparciom.

Pomidory zawierają wyjątkowo dużo przeciwutleniaczy, zwłaszcza beta-karoten i likopen, dzięki czemu chronią przed chorobami serca i układu krwionośnego, zmniejszają skłonność do zakrzepów.

Pomidory chronią oczy, skórę, opóźniają procesy starzenia.

Można pomidory jeść na surowo (kto tak nie je), gotowane, zapiekane, z puszki, w postaci soków, zup, sosów, past, kremów, keczupów (oczywiście najlepiej własnej roboty).
Specjaliści polecają jedzenie pomidorów ja najczęściej.

Oliwa z oliwek dodana do pomidorów zwiększa przyswajalność likopenu, przy czym najbardziej poziom likopenu podnoszą sosy pomidorowe.

Zupa pomidorowa wykazuje większe właściwości przeciwutleniające niż sam likopen, co oznacza, że zawiera także inne antyoksydanty.

Surowe pomidory mają mniej likopenu, ale wykazują działanie przeciwzakrzepowe.

Z tego wynika, że pomidory zjadać najlepiej w różnej postaci.

Do czego gorąco namawiam.




Jeśli uznasz za stosowne, proszę kliknij LUBIĘ TO. :)

sobota, 14 czerwca 2014

Cukinia - moje codzienne zdrowie na talerzu




Dlaczego codzienne?

Ano dlatego, że cukinię jem praktycznie codziennie.
Może nie są to duże dawki, ot kilka plasterków (grubszych) na kanapki do pracy (codziennie), ale zdarza się co jakiś czas jako składnik kolacyjnej sałatki (można o tym przeczytać we wpisie "Co jeść na kolację - jarzynowa improwizacja"), czy też w innej postaci.



Cukinia ma duże właściwości odżywcze.
Posiada dużo witaminy A, a także witaminy PP, B1, C, karoten oraz sole mineralne, a zwłaszcza jest bogatym źródłem potasu.

Cukinia zawiera także kwas foliowy - 100 gram tego warzywa zaspokaja ponad 25% dziennej dawki.

Trzeba pamiętać, że największą wartość mają cukinie młode, nie wyrośnięte, takie o wielkości 15 do 25 centymetrów, a na jej końcu tkwi jeszcze okwiat.
Oczywiście, najsmaczniejsze i najzdrowsze będą cukinie z własnej uprawy, a sama uprawa cukinii jest łatwa.

Cukinia owocuje nawet wcześniej niż ogórek, a owoce wydaje, przy właściwej pielęgnacji, nawet do września.

Cukinię można zjadać na surowo ze skórką, która zawiera karoten, lub bez.

Cukinia doskonale działa na trawienie, na większość chorób wątroby i w ogólne na przewód pokarmowy.

Poza zjadaniem cukinii na surowo, można ją przyrządzać na różne sposoby: gotować, smażyć, faszerować, zapiekać, kisić.
Może być składnikiem najprzeróżniejszych potraw.
Jedliście kiedyś paszteciki z cukinii?


Jeśli choć trochę, a mam nadzieję, że więcej niż trochę, wpis ten okazał się dla Ciebie pod jakimś względem przydatny lub choćby przekonał Cię do cukinii, proszę kliknij LUBIĘ TO. :)




środa, 4 czerwca 2014

Majeranek ogrodowy - smaczne zdrowie w kuchni




Majeranek jest rośliną przyprawową, używaną już w czasach egipskich.
W stanie naturalnym występujący w rejonie Morza śródziemnego, w warunkach szklarniowych, czy domowych z łatwością uprawiany na całym świecie.



Poza bezsprzecznymi walorami smakowymi i zapachowymi, majeranek posiada właściwości lecznicze.

Majeranek zawiera oleje eteryczny (terpinen, cytral, linalol), flawonoidy, glikozydy, garbniki, sterole, kwasy organiczne, sole mineralne, pektyny i gorycze. W młodych pędach znajduje się również rutyna, kwas askorbinowy i karoten.

Majeranek ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, wiatropędne, przeciwfermentacyjne i lekko pobudzające wydzielanie soków trawiennych.

Stosowany jest do użytku wewnętrznego i zewnętrznego.

Wewnętrznie majeranek używany jest w zaburzeniach przewodu pokarmowego, dla poprawy trawienia i apetytu, w kolce jelitowej, przy skurczach żołądka, nieżytach dróg oddechowych, nieżytach żołądka i jelit, astmie, bezsenności, migrenie, zapaleniu tętnic.
Zewnętrznie stosowany jest przy bólach głowy i katarze (już samo wąchanie majeranku przeciwdziała katarowi), przy bólach reumatycznych.

Majeranek jako przyprawa dodawany jest do zup, sałatek, potraw z grochem, kapustą, mięs duszonych i pieczonych. Majeranek należy dodawać pod koniec gotowania.

Majeranek jest jedną z moich ulubionych przypraw. :)

Przy niestrawnościach, przeziębieniu, zaflegmienieniu płuc, kolce jelitowej, braku apetytu - zalać 1 łyżkę majeranku 1 szklanką wrzątku, pić 2-3 razy dziennie po pół szklanki.

Na zgagę - zażyć pół łyżeczki zmielonego majeranku i czymkolwiek popić.

Na bóle reumatyczne - godzinne okłady ze 100 gram majeranku na 1/2 litra podgrzanej oliwy.





Jeśli spodobał Ci się ten wpis, proszę okaż to kliknięciem w LUBIĘ TO. :)

piątek, 30 maja 2014

Brokuły - zdrowie na talerzu




Brokuły, zwane kapustą szparagową lub zielonymi kalafiorami, znane są w Polsce już od XVII wieku.

W przeciwieństwie do kalafiora brokuły są łatwe w uprawie, mniej wymagające, potrafią znosić temperatury do kilku stopni poniżej zera. Co więcej, przemrożony jest smaczniejszy, w związku z czym sprawdza się jako mrożonka, co daje możliwość spożywania tego wartościowego warzywa przez cały rok.




Brokuły mają właściwości przeciwnowotworowe, a zwłaszcza ograniczają ryzyko zachorowania na nowotwór okrężnicy.

Brokuły są warzywami bardzo zasobnymi w witaminy A, C, B1, B2, PP, sole mineralne - wapń, żelazo, fosfor, magnez, siarka, potas oraz kwasu foliowego.

Są bogatym źródłem karotenoidów, między innymi beta-karotenu, który hamuje aktywizację komórek rakowych.

Obecność w brokułach żelaza, witaminy C i kwasu foliowego sprzyja leczeniu anemii, chroni płód przed wadami wrodzonymi (w związku z czym są doskonałe dla kobiet w ciąży) i zwiększa poziom energii u osób chronicznie zmęczonych.

100 gram brokułów zawiera 1,3mg witaminy E, co zaspokaja 15% zapotrzebowania dziennego na tę witaminę.

Brokuły chronią serce i usprawniają działanie układu krążenia.

Związki wytwarzane podczas trawienia ograniczają wytwarzanie wolnych rodników.

Osobiście preferuję brokuły na surowo, wcinam nawet łodygę.

Doskonałe ugotowane na parze.
Wyśmienite jako dodatek do surówek.

A do tego zupy, zapiekanki itp.

Polecam smakowite Bryndzowe babeczki z brokułami i kurkumą



Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, proszę okaż to kliknięciem w LUBIĘ TO.

Mięta pieprzowa - z miętą po zdrowie


Mięta jest jedną z najstarszych i najpopularniejszych roślin leczniczych.
Stosowana leczniczo już w starożytności, niezmiennie bardzo ceniona do czasów obecnych.
Wykorzystywana jest także w przemyśle cukierniczym, kosmetycznym, tytoniowym. 






Mięta pieprzowa jest krzyżówką mięt dziko rosnących - nadwodnej i zielonej, w związku z czym w stanie naturalnym nie występuje. 

Zawiera olejki eteryczne (mentol, cineol, limonen, tymol i menton), pinen, sabinen, garbniki, żywice, pektyny, kwasy organiczne (octowy i walerianowy), flawonoidy, gorycze, prowitaminę  A, witaminę C, karoten, rutynę, sole mineralne (potas, wapń, fosfor, magnez, sód, żelazo, mangan, cynk, bor, miedź, molibden i glin). 

Mięta pieprzowa ma działanie przeciwskurczowe, uspokajające, przeciwwymiotne, dezynfekcyjne, przeciwbólowe, pobudzające wydzielanie soków trawiennych i żółci w wątrobie, przeciwfermentacyjne, wiatropędne, żółciopędne, bakteriobójcze, grzybobójcze i przeciwpasożytnicze.

Wyciąg z liści mięty działa pobudzająco na układ nerwowy, wzmaga czynność wydzielniczą żoładka i wątroby, ułatwia trawienie, zmniejsza napięcie mięśni gładkich jelist i dróg żółciowych, przywraca prawidłowe ruchy perystaltyczne,.

Olejek miętowy działa tak samo jak liście, lecz znacznie mocniej, stosuje się go tylko doustnie w bakteryjnym zapaleniu dróg żółciowych.

W postaci areozolu jest bardzo silnym środkiem bakteriobójczym, ma właściwości przeciwbólowe. 

Napar z liści mięty stosowany jest przy zaburzeniach trawiennych - bólach brzucha, wzdęciach, zgadze, odbijaniu, nudnościach, braku łaknienia, jako środek uspokajający, przy nerwobólach, bólach stawów i mięśni. 

Herbata z liści mięty pieprzowej jest napojem orzeźwiającym i chłodzącym. 

Świeże posiekane liście mięty mogą stanowić przyprawę praktycznie do wszystkiego. 

Wspaniale sprawdza się we wszelkiego typu sałatkach, jak choćby tej z truskawkami.




wtorek, 27 maja 2014

Rabarbar - kwaśna słodycz?





Z tą słodyczą rabarbaru to chyba trochę przesadziłem.
Na samą myśl o rabarbarze dostaję ślinotoku, tak jak wtedy, kiedy myślę o cytrynie. 

Rabarbar ogrodowy - owoc czy warzywo?
Mniejsza z tym. 

W ogrodach już od wczesnej wiosny, aż do jesieni.
Czyli dostępny i daje możliwości przyrządzenia smakowitości.
Ale zanim o smakowitościach.



Rabarbar, polska nazwa rzewień, zawiera niewielkie ilości witamin A, B1 i C, za to dosyć sporo potasu i magnezu, a także wapnia, żelaza, fosforu, siarki. 

Jako środek leczniczy stosowany w Chinach, Tybecie, Grecji, jednak tylko korzeń rabarbaru, jako środek na zaparcia. 

Ogólnie wykorzystywany w kuchni do ciast, napojów (orzeźwia), galaretek, kisieli. 

Ma jedną, ale fatalną wadę: zawiera dużo kwasu szczawiowego, który przechodząc w większej ilości do krwi, przedostaje się do całego organizmu i może się krystalizować w okolicach stawów lub wywoływać zaburzenia w jelitach czy nerkach.
Kwas ten zakłóca przyswajanie wapnia.

Liści rabarbaru pod żadnym pozorem nie można zjadać - zawierają ogromne ilości kwasu szczawiowego, w związku z czym mogą być trujące.

Ze względu na tak dużą zawartość kwasu szczawiowego, rabarbaru nie zaleca się osobom cierpiącym na kamienie nerkowe i skazę moczanową (podagrę). 

Z tego wynika, że rabarbar mogę spożywać tylko osoby zdrowe i to w niewielkich ilościach.

Chociaż z dzieciństwa pamiętam, jak zajadaliśmy się rabarbarem maczanym w cukrze. To wkurzało mamę, gdyż rabarbar maczaliśmy w cukiernicy. Wiadomo więc, co tam zastawała, chcąc posłodzić kawę czy herbatę.
Ach, dzieciństwo. 

Wracając do kwasu szczawiowego.
Jest jedna metoda, podawana przez Irenę Gumowską w książce "Czy wiesz, co jesz?", na pozbycie się tego kwasu.Metoda działająca jedynie w przypadku soku z rabarbaru.
Polega ona na wytrąceniu kwasu węglanem wapnia, czyli kredą oczyszczoną.

10 kg umytego rabarbaru przepuścić przez maszynkę, odcisnąć sok, lub też czynność tę wykonać w sokowirówce.
Sok zlać (soku będzie ok 6 litrów), podgrzać do 65 stopni C, ostudzić, zlać do butli.
Pozostałą miazgę zalać przegotowaną, letnią wodą. Po 12 godzinach odcisnąć sok. Podgrzać jak poprzednio, ostudzić, zlać do butli. Dodać 20 gramów czystej kredy, wymieszać, zatkać korkiem, odstawić na dwa dni.
Po tym czasie delikatnie ściągnąć sok znad osadu, bardzo uważając by osadu nie poruszyć.
Mamy rabarbarowy sok bez kwasu szczawiowego.
Taki sok można pasteryzować, w temperaturze 80 stopni C przez 30 minut, do dając wcześniej do łyżkę cukru na litr soku. 








niedziela, 25 maja 2014

Moje inspiracje - omlet z zielonym nadzieniem




Niedziela, więc na śniadanie jajka.
Jajecznica, czy omlet?

Dzisiaj jednak omlet.
Wybór pod wpływem przepisu na omlet z Kuchni Biegacza.Przez użyty tam do nadzienia szpinak.
Szpinak, który od jakiegoś czasu zalega w mojej zamrażarce.
Wiadomo, szpinak to zieleń. Więc pomysł na omlet z zielonym nadzieniem.

Składniki na omlet:
  • 3 jajka
  • łyżka mąki
  • 3 łyżki jogurtu
  • łyżka otrębów pszennych
  • sól himalajska
Składniki roztrzepać trzepaczką (to takie przydatne narzędzie).

Składniki na nadzienie:
  • trzy kostki mrożonego szpinaku
  • pęczek czubków pokrzywy
  • pęczek liści mniszka lekarskiego
  • cukinia (wiem w środku zielona nie jest, ale skórkę ma zieloną)
  • kilka zielonych oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • przyprawa (ja dodałem 18 ziół Ojca Mateusza)
  • pieprz świeżo mielony
  • kilka listów mięty
  • kilka listów bazylii
Składniki na nadzienie poddusić na patelni, na końcu dodają przyprawy i czosnek. Odstawić.

Roztrzepane składniki na omlet wylać na patelnię. Smażyć na małym ogniu (skąd wziąć ogień na kuchence elektrycznej?).
Podsmażyć z obu stron.
Przełożyć na talerz, wyłożyć nadzienie.
Posypać drobno pokrojonym szczypiorkiem i koperkiem.
Ładnie przystroić do zdjęcia.



Zjeść z zadowoleniem.




Czym przyprawiać potrawy?

Zawsze miałem problem, jakimi ziołami przyprawiać różne potrawy. 

Ostatnio wpałdła mi w ręce książka Aliny Stradeckiej, wydana już w 2004 roku - "Przyprawy niezbędne w kuchni". Autorka podaje przykładowe zestawienia potraw i najodpowiedniejszych do nich ziół.




Podaję więc za autorką, sam ciesząc się poznaną wiedzą.
  • Wieprzowina: czosnek, kminek, liść laurowy, majeranek, papryka (wszystkie rodzaje), pieprz czarny, rozmaryn, szałwia, tymianek, curry
  • Cielęcina: szałwia, bazylia, tymianek, gałka muszkatołowa, natka pietruszki, rozmaryn, koperek, papryka łagodna, pieprz biały

sobota, 24 maja 2014

Moje inspiracje - lody bananowe



Upał.

Przydałoby się odrobinę ochłody.

Deszcz.
OK. Zamawiam. Na pewno spadnie.

Hmm.
Zimne piwo. Mooożna. :)

Lody?
Niby też. Ale przecież piszę o zdrowiu, a lody zdrowe nie są. Chemia.

Piwo było.
Ale co za dużo, to...

Więc lody.

I tu właśnie moja inspiracja.
Na blogu be-healthy-and-beauty.blog.pl natrafiłem na przepis na lody bananowe.

Zdrowe, a dodatkowo satysfakcja, że samemu się zrobiło.


OK.
Przepis jest bardzo prosty.

wtorek, 20 maja 2014

Szparagi - afrodyzjak, naturalny lek, czy tylko smaczne warzywo?

Większość osób uważa, że szparagi to tylko smaczna przekąska, ale warzywo to jest uprawiane już od ponad 2000 lat i już w starożytności uznawane było za afrodyzjak.



asparagus


Szparagi działają przede wszystkim moczopędnie.

Wartość odżywcza szparagów jest niewielka, to tylko około kilkanaście kilokalorii na 100 gram.
Teoretycznie można się nimi zajadać - nie utyjemy.
Jednak szparagi zawierają puryny. Z puryn powstaje kwas moczanowy i z tego też powodu dla osób leczących się ze skazy moczanowej, szparagi są niewskazane.

Zdrowe osoby mogą się szparagami zajadać, najwyżej częściej będą biegać do łazienki (szparagi są przecież moczopędne).



Szparagi zawierają niewielką ilość błonnika, w związku z czym posiadają lekkie działanie przeczyszczające. 
W szparagach znajdują się witaminy A, C, E i witaminy z grupy B, minerały - wapń, potas, fosfor, kwas foliowy, ale co chyba najważniejsze, w szparagach znajduje się asparagina - aminokwas endogenny, niezbędny dla organizmu, do prawidłowego rozwoju mózgu, wspomagająca pracę nerek.

Szparagi można zjadać same, ugotowane, zapiekane, ale też można z nich przyrządzać różne smakowite potrawy: zupy, tarty, zapiekanki, sałatki.









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly