Ssanie oleju słonecznikowego | Na zdrowie - z naturą do zdrowia

niedziela, 14 lutego 2010

Ssanie oleju słonecznikowego




Odkąd pamiętam, uporczywy kaszel towarzyszył mi niemal stale, przez okrągły rok. Wciąż czułem drapanie w krtani, które nasilało się zwłaszcza po spożyciu pikantnych potraw, których jestem namiętnym zjadaczem.

Kaszel był uciążliwy nie tylko dla mnie, ale także dla osób, w których pobliżu się znajdowałem.

O sposobie leczenia poprzez ssanie oleju słonecznikowego słyszałem już dużo wcześniej i nawet próbowałem tego, ale smak i widok ssanego oleju skutecznie zniechęcił mnie do tego.

LOS GIRASOLES - THE SUNFLOWERS


No cóż, jednak natura nie dawała za wygraną i po wielu latach kaszlu, za namową teściowej, spróbowałem jeszcze raz.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy po ok 3-4 tygodniach codziennego ssania oleju, kaszel ustał, a ja zacząłem swobodnie oddychać i w końcu mogłem z dużą przyjemnością zajadać się pikantnymi potrawami.

Olej ssałem przez pół roku, do nastania wiosny. Wiosna i lato to czas, kiedy nie wiedziałem co to kaszel. Niestety wraz z nastaniem jesieni, kaszel powrócił. Podejrzewam, że mój organizm nie pozbył się w dostatecznym stopniu zalegających w nim toksyn.

Poranny rytuał ssania oleju stał się dla mnie codziennością, który ponownie pomógł mi pozbyć się kaszlu.

Jak ssać olej słonecznikowy?


Rano na czczo lub wieczorem (ale po upływie 3-4 godzin od ostatniego posiłku) należy wziąć do ust najwyżej 1 łyżkę stołową oleju słonecznikowego lub arachidowego. Olej należy ssać w przedniej części ust (między ustami a zębami), tak jakbyśmy płukali zęby.

Ssać należy 20-30 minut.

Po tym czasie olej należy wypluć (w żadnym razie nie połykać, gdyż olej wchłania z organizmu toksyny), a jamę ustną dobrze wypłukać (ja robię to myjąc zęby pastą).

Metodę tą można stosować dowolnie długo, a ona sama jest nieszkodliwa. Stosować ją można w leczeniu zapalenia żył, chronicznej anemii, chorób żołądka, jelit, serca, układu krwionośnego, chorób stawów, paradontozy, zatok, stanu zapalnego oskrzeli i wielu innych.

Jeśli komuś przeszkadza smak oleju, można do niego dodać 3-4 krople miętowego Dentoseptu lub Azucalenu (wyciąg z rumianku oraz nagietka).

Osobom zdrowym zaleca się profilaktyczne stosowanie tej metody przez dwa tygodnie.


Sama metoda ssania oleju słonecznikowego znana jest już od tysięcy lat, pochodzi z indyjskiej ajurwedy, stosowana była także przez syberyjskich znachorów.


(Na podstawie własnego doświadczenia i książek "Na zdrowie Porady dr Górnickiej" autorstwa Jadwigi Górnickiej i Sabiny Zwolińskiej-Kańtoch oraz "Czy można żyć 150 lat?" Michała Tombaka)

PS. Napiszcie o Waszych doświadczeniach w tym temacie.





Jeśli spodobał Ci się ten wpis, proszę okaż to kliknięciem w LUBIĘ TO.


14 komentarzy:

  1. Od wielu lat używam tylko oleju słonecznikowego do wszystkich potraw .Pomaga również na gardło ,utrzymuje wilgoć w przełyku .

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o ssaniu oleju słonecznikowego :o Ciekawe ... Na pewno spróbuję ;) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem nauczycielką z bardzo dużym stażem zawodowym. Wiadomo, dużo mówię, czasem nawet bardzo głośno, pełniąc dyżury na boisku często trzeba krzyknąć na ucznia. Ciągle łapię infekcje od uczniów. W gardle drapie, piecze, boli. Od trzech lat korzystam z dobrodziejstw oleju słonecznikowego. Wcześniej laryngolodzy przepisywali mi specyfiki nawilżające śluzówkę, łagodzące drapanie. Nic nie pomagało, czasem jeszcze apteczne leki podrażniały gardło jeszcze mocniej. Zaczęłam ssać olej (przeczytałam u Tombaka i Górnickiej). Robiłam to przez rok codziennie rano. Pozbyłam się bólu, drapania. Zatoki mam zdrowe, nie mam uporczywych migren, nawet katar alergiczny pojawia się niezwykle. Jak mam przesilone gardło, wysuszoną śluzówkę sięgam po olej. Po tygodniu - dwóch pozbywam się dolegliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie poprawa następuje już po kilku dniach, ale ja mam mniej nadwyrężone gardło.

      Usuń
  4. Ja stosuję tę metodę od dwóch miesięcy, ustąpiło zapalenie dziąseł, problemy z zatokami, lepiej śpię, nie kaszlę, nie mam kataru (często mnie nękał)...

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Darku, spróbuję ale... wydaje mi się że przez 20 min to połknę ten olej razem ze ślina (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczynałem też miałem takie obawy.
      Proszę zacząć od 5 minut, a jeśli będą jakieś nieprzyjemne odczucia, można i krócej.
      Z czasem się przyzwyczaisz (jeśli pozwolisz bądźmy na TY).

      Usuń
  6. Witam,kiedys ssalismy zmezem oleem ale za krotko zey zauwazyc akas pprawe.Maz ma od kilku lat mokry kaszel,ardzo mokry nie jets on bardzo nasilony ale est i to mnie martwi szcegolnie rano trzea wszytsko odpkuc o tyle sie tego zbiera.Maz pai moze to od tego.Martwie sie o zadne ziola tez nie pomagaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie rady. Bez wymądrzania.
      Mąż musi rzucić palenie i udać się do lekarza na gruntowne badania.
      Bez diagnostyki trudno stwierdzić, co mężowi dokładnie dolega, a tym samym trudno doradzić,co jest potrzebne do poprawy zdrowia.

      Usuń
  7. Jego trudno namowic na zwykle rtg klatki piersiowej jedynie udalo mi sie go namowic na spirometrie,wyszla dobrze.Robilismy wszystko zeby dostc skierowanie do pulmonologa i udalo sie w koncu jeden z lekarzy dal skierowanie(maz nawymyslal roznych rzeczy,ze pluje kriw itd)dostal skierowanie na oddzial pulmonologiczny do szpitala na gruntowne badania.ale tam pani doktor zrobila CRP.OB i inne pdstawowe badania i stwierdzila ze nie moze go tu zatrzymac poniewaz stan zdrowia tego ne wymaga.Taka mamy sluzbe zdrowia...to jest kaszel palacza prawda??ten olej nie pomoze?

    OdpowiedzUsuń
  8. TO JEST KASZEL PALACZA?ON NIE JETS INTENSYWNY AE JEST TAK JAK MOWIE MOKRY OD PARU LAT.JEMY TEZ KASZE JAGLANA WARZYW AOWOCE I PIJEMY ZIOLA.mOZE COS pAN POLECIC,BO TROCHE MNIE pAN WYSTRASZYL:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      Muszę coś wyjaśnić.
      Nie było moim zamiarem wystraszenia Pani.
      Nie mogę stwierdzić i nie stwierdzę, co dolega Pani mężowi - nie jestem lekarzem i nie zajmuję się leczeniem.
      Na blogu opisuję to, co mnie interesuje, to co sam na sobie stosuję oraz, raczej ogólnie znane i powszechnie dostępne, przepisy związane z naturalnym leczeniem.
      Sam nie chodzę do lekarza (nie mam i nie czuję takiej potrzeby), staram się w miarę (to jest dobre określenie) zdrowo żyć.
      Drobnych dolegliwości, które mnie dopadają, pozbywam się w naturalny sposób.
      Wierzę w moc natury.
      Wierzę też, w brew błędnym założeniom medycyny konwencjonalnej (to jest moje zdanie), że nie należy leczyć skutków choroby, a jej przyczyny
      Powodem kaszlu palacza jest palenie (nie twierdzę, że Pani mąż ma tę przypadłość) i podstawową rzeczą jest rzucenie palenia.
      Wiem, że jest to trudne, ale wykonalne. Znam takie osoby.
      Znam też osoby, które palą bardzo dużo, a mimo to nie wyglądają na chore - natura potrafi zadziwić.

      Nie mniej jednak poszukam, może coś znajdę.

      Usuń
  9. Prolem w tym,z rodzina meza to rodzina rakowa niestety,to zycie to ciagle balansowanie nad przepascia,nie mozna nic zaplanowac ani zyc normlanie jak kazdy czlowiek,czue akby jakas ciezka kula byla przyczepiona do mojej nogi.Zreszta co moge ja skoro w gre wcodza geny.maz dostal skierowanie na rtg pluc,ten strach jest nie do opisania naprawde,czlowiek ccialby sobie zrobic chociaz TK ale nie ma kto wydac skierowania,a potem sie dziwia ze ludzei umieraja...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzien dobry,

    Od dluzszego czasu stsujeostropest plamisty,zdania odnosnie jego spozywania sa podzielone,mam na mysli przezuwanie ziaren i jedzenie juz zmielonego ziarna.Ja kupuje ostropest w sklepie zielarskim,mialam juz ostropest zkilku firm ale powiem szczerze ze kraj pochdzeniea ukraina mnie przeraza

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly