Na zdrowie - z naturą do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą . chi kung. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą . chi kung. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Jak pozbyłem się chronicznego zmęczenia i przestałem "przybijać gwoździa".






Od kilku miesięcy dręczyło mnie potworne zmęczenie.
Około godziny 12-13 nachodziło mnie trudne do odparcia zmęczenie, przejawiające się natychmiastową potrzebą zamknięcia oczu i chwilowej drzemki.
W pracy jest to trudne do zrealizowania, ale było to tak silne, że prawie przybijałem przysłowiowego gwoździa czołem do biurka.

Niesamowite wrażenie. 

Zawsze też, po powrocie z pracy do domu, po zjedzeniu obiadu i wypiciu poobiedniej kawy, musiałem zaliczyć drzemkę.

Tak jak i w pracy, tak i w domu, strasznie mnie to rozbijało.
Wiedziałem, że z moim organizmem jest coś nie tak.
Brakowało mi energii, co wiązało się z brakiem chęci do robienia czegokolwiek.
Czułem, że muszę coś zrobić, coś, co mi tej energii doda.

Nie ma przypadków i nie przypadkiem pomyślałem o ćwiczeniach oddechowych.
Oddech to podstawa, a przy siedzącym trybie życia, podstawa do kwadratu.

Mam książkę, która leżała na półce od kilkunastu lat, którą przeczytałem kiedyś pobieżnie, ale na podstawie której wykonywałem ćwiczenia.
Nie tylko czysto oddechowe, ale połączone z ruchem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly