Ślinianki - zapalenie czy tylko powiększone | Na zdrowie - z naturą do zdrowia

sobota, 4 sierpnia 2012

Ślinianki - zapalenie czy tylko powiększone


Jak szybko może postępować powiększenie ślinianek, przekonałem się osobiście w zeszłym tygodniu.
Na początku dnia pracy poczułem pod żuchwą lekko powiększone miejsce. Nie bolące za bardzo.

Pierwszą myślą było to, że jest to wynikiem absurdalnie wysokiej temperatury i wilgotności powietrza, które tego lata niemiłosiernie męczą ludzki (i nie tylko) organizm.
Nie przejąłem się tym zbytnio, gdyż kilka razy już mi się zdarzyło mieć takie objawy, które za każdym razem ustępowały.


Nie mniej jednak, po kilku godzinach, poczułem, że miejsce to jest już znacznie powiększone, zaczął być już dobrze wyczuwalny guz (gula) pod podbródkiem.
Lekkie zaniepokojenie, gdyż zaczynało to już być mocno widoczne. Ból był minimalny - jak od zwykłego ucisku.

Po powrocie do domu guz ten był już wielkości piłeczki pingpongowej.

Zgrubienie wygląda jak guz ślinianki przyusznej, więc wiadomo, jakie w głowie kłębią się myśli.
Głupie przecież, więc je szybko odrzucam.

Na wizytę u laryngologa za późno, a na izbę przyjęć nie chciałem iść - nie wiadomo, na jakiego lekarza się trafi.

Co pozostaje? - teściowa, skarbnica wiedzy o leczeniu naturalnym i wielka tego pasjonatka.

Szybko znajduje mi naturalny sposób na powiększone ślinianki.

Świeże liście kapusty.

Co? Kapusta?

A jednak.



 Cabbage 




Według jej wiedzy, zaczerpniętej z bogatej biblioteki, na powiększone ślinianki skuteczne są liście kapusty, które należy rozgnieść (np. włożyć do woreczka foliowego i roztłuc tłuczkiem do mięsa - delikatnie) i zrobić z nich okład.
 
Ja zrobiłem tak: roztłuczone liście położyłem na woreczek, przyłożyłem je do szyi, w miejscu, gdzie znajdował się guz ślinianki, obwiązałem chustą żony (zgodziła się na takie zastosowanie - cel uświęca środki). 

Oczywiście z tym okładem spędziłem noc - mało namiętną, ale spać się dało. 

Zdziwiłem się lekko rano, gdy zauważyłem, że guz ślinianki znacznie się pomniejszył. 
Cuda natury? 

Nie mniej jednak, do laryngologa poszedłem. 

Pani laryngolog pomacała mnie tu i tam, zrobiła usg narzędziem wielkości długopisu, zadała kilka pytań i stwierdziła, że to ślinianka podjęzykowa

Przepisała antybiotyk przeciwko zapaleniu ślinianki (wykupiłem - nie zażyłem, ale to była moja decyzja, do której was nie namawiam). 

Jak stwierdziła, przyczyną powiększonej ślinianki może być kamień, który odkłada się w kanalikach i blokuje wypływ śliny (stąd tak szybkie powiększenie się guza ślinianki). 

Przy długotrwałym powiększeniu ślinianki - zablokowaniu wypływu śliny, może dojść do zapalenia ślinianki. 

Profilaktycznie należy masować guz ślinianki, żuć gumę, pić coś kwaśnego (albo jak kto woli jeść cytrynę) - wszystko po to, aby spowodować ślinienie się (nie zapomnijcie o śliniaczku), co w efekcie sprawi wypływ śliny z powiększonego guza ślinianki. 

Zastosowałem się do polecenia - w końcu to naturalne sposoby. 

Śliniankę ponoć nadal mam - guz ślinianki zmniejszył się na tyle, że nie potrafię go wyczuć, nawet intensywnym wymacywaniem. 



PS. Według Wikipedii 
Ślinianka lub gruczoł ślinowymerokrynowy gruczoł wydzielania zewnętrznego (egzokrynowy), wytwarzający ślinę. Elementami wydzielniczymi dużych gruczołów ślinowych są cewki i pęcherzyki. Na przewody wyprowadzające składają się: przewody śródzrazikowe (in. wewnątrzzrazikowe: wstawki i przewody prążkowane), przewody międzyzrazikowe oraz przewody wyprowadzające (p. główne). 

Duże gruczoły ślinowe Są to parzyste gruczoły, których przewody wyprowadzające kończą się w jamie ustnej
  • ślinianki przyuszne (łac. glandula parotis) będące gruczołami produkującymi wydzielinę surowiczą. Budują je pęcherzyki, wstawki i po jednym wyraźnym przewodzie prążkowanym.
  • ślinianki podżuchwowe (łac. glandula submandibularis) są mniejszymi gruczołami wydzielającymi ślinę. Gruczoły te produkują wydzielinę surowiczo-śluzową. W 85% zbudowane są z pęcherzyków produkujących substancję surowicza i 15% z cewek produkujących substancję śluzową.
  • ślinianki podjęzykowe (łac. glandula sublingualis) będące śliniankami śluzowo-surowiczymi. Budują je cewki, brak jest wstawek i przewodów prążkowanych.
Małe gruczoły ślinowe (gruczoły jamy ustnej) - występują w formie licznych grudek rozsianych w błonie śluzowej. Nie posiadają przewodów wyprowadzających.





Jeśli uważasz, że wpis ten może się komuś przydać lub choćby doceniasz to, co robię, proszę kliknij w LUBIĘ TO. :)

15 komentarzy:

  1. I co dalej się działo z Twoją ślinianką? Byłeś jakoś leczony z tej choroby? Usunięto Ci kamień?
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapalenia ślinianki pozbyłem się.
      Czy to za sprawą okładów z kapusty?
      Nie wiem, w każdy bądź razie od tamtego czasu wszystko jest OK.
      Leczony nie byłem, kamienia nie usunięto.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Witam. Chciałabym wiedzieć jak długo robił Pan te okłady z kapusty? Jak szybko poczuł pan ulgę? Jestem po ekstrakcji zeba, mimo szybkiego zabiegu i antybiotyku po dwóch dniach zaczęłam puchnąć pod żuchwa w innym miejscu niż wyrwany ząb. Kiedy wstawilam się na wizyte u stomatologa (z bólu już płakałam) wysłał mnie do chiruga dentystycznego, po obejrzeniu stwierdził, że jest to zatkana slinianka i jest krwiak. Usunął go, przepisał lekarstwo i tyle. Jestem jeszcze w trakcie leczenia, drugi dzien, a zamiast ulgi i mniejszej opuchlizny ból zaczyna się znowu nasilac, kompletnie nie wiem co robić, nawet nie wiem do kogo się zwrócić z tym problemem, prosze o odpowiedz. Z gory dziękuję i pozdrawiam. Joanna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku zadziałało to bardzo szybko - jedna noc z okładem.
      Nie chcę jednak twierdzić, że akurat tylko okład z liści kapusty był tym, co mi pomogło.
      Do tego doszły przecież delikatne masaże okolic ślinianki, no i czynności by wzmóc ślinienie się.
      Czasami wystarczy popatrzeć na cytrynę. :)
      Ale lepiej wycisnąć na język kilka kropel. Co jakiś czas.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Witam raz jeszcze, metoda z kapusta okazala sie fonomenalna, opuchlizna zeszla w ciagu kilku godzin, a co najwazniejsze przynosiła ulgę, dodatkowo do wydzielania sliny pomogła zwykła guma do żucia. Dziękuję za odpowiedz i super poradę na blogu, życzę wszystkiego dobrego i jeszcze raz dzieki! :) Pozdrawiam, Joanna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że natura pomogła.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Dzis bylam w klinice na podobne schorzenie slinianki. Lekarz przepisal antybiotyk i tabletki przeciwbolowe oraz dodal zeby ssac cukierki kwasne, ktore wywoluja sline i pic jak najwiecej. Opuchlizna przy szczekowa az do i za uchem narazie byla bezbolesna, lecz po ponad 8 godzinach bol byl nie do zniesienia i zazylam Ibuflam 600mg, przysnelam na troche i kakos funkcjonuje ssac kwasne cukierki. Mysle ze sie wykuruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się wykurujesz. Ma nadzieję, że szybciej, niż się spodziewasz. :)

      Usuń
  5. Witam.. Mam pytanie czy przy bolu slinianek strzelalo wam w uszach ? Od jakiegos czasu mam wyczuwalne guzki czasami guza w okolicach zuchwy tak jakby na policzku strasznie puchnie po tej stronie.. nie wiem co to moze byc.. I dodatkowo to strzelanie w uszach masakra..

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuje za ten artykul ! Bo lekarz zdiagnozowal byle jak!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się przydał. :)

      Usuń
    2. nie wierzę że miałeś zapalenie śliniani przyuszne bo nic nie piszesz o potwornym bólu szczególnie podczas edzenia waśnych rzeczy. Nie do wytrzymania nie da się ta poprostu żuć gumy.

      Usuń
  7. Lece po kapuste bo akurat wczoraj, prawdopodobnie po zjedzeniu sliwki spuchla mi i bolala slinianka przyuszna ale po chwili przeszlo, ale juz dzisiaj z kolei po zjedzeniu ciasta ze sliwkami bol zdecydowanie wiekszy a i opuchlizna utrzymuje sie dluzej. Boje sie cokolwiek jesc bo zbliza sie noc. Napisz tylko ile tych lisci, bo chyba nie cala kapuche. Dzieki.

    OdpowiedzUsuń
  8. No mi w piątek przed świętami małe opuchnięcie pod językiem po prawej stronie.Sobota,święta,lany poniedziałek, czwartek byłam u laryngologa co mi powiedział że kamyk niby zwykle same wychodzą, że gumy, że cytryna co i tobie, że skoro nie ma objawów zapalenia i nie spuchłam nie mam guli to antybiotyku nie da bo antybiotyk nie rozpuści.Żeby masować, że obserwowac a jak nie wyjdzie to operacyjnie lub endoskopowo. Żuje cytryne,troche gumy, troche ugniatam, robiłam okład z białej kapusty tak jak napisałes ale to pod językiem trzymałam jakiś czas ,niestety dalej to mam i mam wrażenie że mam już zaczerwienione po lewej lekko przy wędzidełku języka.Załamka totalna bo boje się takich operacji.U lekarz rodzinnej dostałam antybiotyk jakiś na 6 dni, dwa już wzięłam.Nie wiem może że przez te święta przetrzymać musiałam to tak jest ;( Mam nadzieje że wyjdzie jeszcze bo to pęknąć powinno tak i ten kamyk wypaść? nawet nie wiem czy to masować w góre czy w dół więc masuje całe.Może ta kapusta co kupiłam to słabe liście jak stłukłam to soku tam zbytnio w niej nie czuć bo to starą wzięłam.Sama nie wiem ;\ Boje się że mi całkiem to się rozlezie i potem bardziej skomplikowane inwazyjne i ryzkowne metody.Poza tym nie wiem jak ciebie ale mnie to bolało aby na początku przy jedzeniu z dwa dni a teraz nie.Ale nadal jest zaczerwienione i spuchnięte ;(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly